czwartek, 30 października 2014

9

Halo?
Cisza. Znowu się nabrałam. Myślałam,że odbierzesz ten cholerny telefon. No bo jak już zadzwoniłam dwadzieścia trzy razy, no to jak dzwonię dwudziesty czwarty,to co? Nie możesz odebrać? Ja wiem,że jestem upierdliwa. Czasem tak trzeba. Rano wstaję i pierwszą myślą jest to,że nie wstanę. Jednak wstaję,bo muszę. Idę pod prysznic i żałuję,że wstałam. Czasem krzyczę,bo muszę. Wychodzę. Cholera za zimno by żyć,a to się dopiero zaczyna. W lodówce jak zwykle teoretycznie pełno,praktycznie pusto. Zupka chińska z makaronem to najlepsze rozwiązanie. No może nie na śniadanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz